środa, 28 stycznia 2015

Obietnice są by je łamać ...

Czytasz ? To skomentuj .
________________________________________________________
*Oczami Louis'a*

Obudził mnie z rana , mój nieznośny budzik. 
Przetarłem oczy ręką i spojrzałem na budzik obok mnie.
6:30.
Jęknąłem z niechęci , odkryłem swoje ciało które było okryte miękką i ciepłą pierzyną.
Pozycję leżącą zmieniłem na siedzącą i z niechęcią wstałem z mojego łóżka .

Chciało mi się tak bardzo spać , wręcz słyszałem jak łóżko krzyczy "Chodź tu ! Jestem twoim przyjacielem. Nie odchodź ode mnie !"
Zacząłem iść do łazienki.
Idąc uderzyłem się małym palcem u nogi w drewniane drzwi.
-Auaa kurwa. -krzyknąłem i ruszyłem do łazienki.

Podszedłem do umywalki i popatrzyłem na siebie w lustro.
Wyglądam jak pieprzone 7 nieszczęść .
"Nie było tyle imprezować w niedziele" odezwało się moje sumienie.
Ugh,, zawsze się odzywa w nieprawidłowym momencie.
Umyłem twarz , następnie umyłem zęby i postawiłem swoją grzywkę .

Teraz mogę tak iść do szkoły.
Chwila...ja się jeszcze nie ubrałem.
Wyszedłem z łazienki i wszedłem do pokoju.
Ubrałem się w czarne rurki i czarną bluzkę, do tego czarne Vans'y .
Do tego okulary słoneczne i gotowe .

Z pokoju wszedłem do swojego przytulnego salonu i zabrałem stamtąd swój plecak.
Schowałem telefon i portfel do kieszeni wychodząc z salonu.
Wyszedłem z mojego apartamentu i ruszyłem na dół schodami.
Ruszyłem w stronę mojego czarnego BMW .
Kocham to auto.

Do szkoły jechałem jakieś 15 minut jak nie mniej.
Wszedłem do środka budynku i poszedłem do klasy.
Na moim miejscu siedziały dwie dziewczyny.
Nie powiem..ale gorące to one są.

            


Podszedłem do nich.
-Moje drogie panie. Te miejsca należą do mnie i mojego przyjaciela.
-Podpisane ? Nie . Wiec nie kompromituj się bardziej i spieprzaj .-odezwała się brunetka.
Nie ładnie..bardzo nie ładnie.
-Księżniczko widocznie jesteś nowa. Ale mi się nie podskakuje.


-To ty chyba jesteś na tyle głupi by mi podskakiwać.-warknęła.
No nie. Wkurwiła mnie .
-Scar chodź. -powiedziała do niej przyjaciółka.
Więc ta podskakująca zołza to Scarlett.
-Słyszałaś Scaruś ? Masz się przesiąść .

-Nie.-pisnęła ta obok.
Brunetka natomiast wściekła, wstała i zmierzyła mnie od góry do dołu.
-Kim ty do kurwy jesteś ,że tak się zwracasz do mnie ? Jeszcze raz tak mnie nazwiesz a już po tobie śmieciu jebany ! Więc rusz teraz swoje szanowne dupsko i usiądź gdzieś indziej !.
Scarlett , obiecałaś.

-Obietnice są by je łamać Jo. - warknęła i usiadła.


CDN...

_________________________________________________________________________
A więc pierwszy rozdział za nami. 
Mam nadzieję , że wam się podoba mimo to ze jest krotki.
Kocham was. 
Do następnego -Mixi xX
















4 komentarze:

  1. Boski *-* czekam na nexta <3 /Vi

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada sie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz kocham to ff *-* Louis taki bad boy ;3 zarabiste :)


    taste-the-air.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń