wtorek, 2 czerwca 2015

"..Jesteś taka by zwrócić uwagę rodziców? Żałosne..."

Czytasz? Skomentuj !.
_________________________________________

*Oczami Scarlett *
Przeklęty budzik zadzwonił o 6:00.
Nienawidzę poranków ale myśl ,że będę mogła denerwować Tomlinsona odrazu poprawia mi humor.
Mały bezbronny Louisek który się wkurza.
Śmieję się pod nosem i wstaję.
Przeklęty budzik dzwoni a ja mam ochotę go rozwalić o ścianę ale matka by zaraz się darła.
O właśnie muszę się wyprowadzić, najlepiej z Jo.
Tak to dobry pomysł , ja i Jo w jednym mieszkaniu.
Imprezy, chłopacy i kac.
Budzik dzwoni jeszcze raz a ja go wywalam przez okno prosto do basenu w którym siedzi mój brat Joe.
Wychylam się z okna i krzyczę.
-Trafiony zatopiony! -Na co mój brat się śmieje.
Dziś jest o dziwo bardzo ciepło.
Wchodzę do łazienki, rozbieram się do naga i wchodzę pod prysznic.
Biorę szybki zimny prysznic i wychodzę z niego po 20 min.
Owijam się ręcznikiem i suszę włosy.
-Marco! -z mojego pokoju słychać głos Jo.
-Polo! -odpowiadam ze śmiechem.
Moja szurnięta przyjaciółka wchodzi do środka łazienki.
-Witaj Marco.-Mówi z włoskim akcentem na co obie się śmiejemy.
-Hej nie uwierzysz co wczoraj się stało.
-No mów.
-Uderzyłam w auto Tomlinsona! -patrzę w lusterko na nią.
Ta patrzy na mnie a jej usta układają się w literkę"o" .
-No to dałaś czadu.-śmieję się.
-Gdybyś widziała jego minę....hahaha bezcenne.
Śmiejemy się obie.
Po godzinie jestem gotowa do szkoły.
Tak ubrana pojechałyśmy do szkoły moim autem.
W czasie w którym jedziemy do szkoły rozmawiamy o przeprowadzce czego chcemy obie.
Bardzo ucieszył mnie ten fakt mieszkania z Jo.
Wchodzimy do szkoły i idziemy do swoich szafek.
Wyciągamy potrzebne książki i idziemy do klasy gdzie ma się zacząć Francuski.
Tam gdzie siedziałyśmy wczoraj siedzi teraz Tomlinson i Styles.
No to zabawa się zaczyna.
Podeszłam tam gdzie siedzieli i usiadłam na stoliku.
Centralnie przed Tomlinsonem.
-Spieprzaj Grey ! -Słychać wkurzonego Tomlinson'a na co się uśmiecham.
Słyszę jak klnie na mnie ale nic sobie z tego nie robię, mnie to poprostu bawi.
Nie będę ustępować chłopakom jeszcze mnie nie pogięło.
-Scarli skarbie zejdź słoneczko.
Odezwał się.
Czy ja się nie przesłyszałam.
Poczułam jak obejmuje mnie w pasie i zdejmuje.
Patrzę na Jo zdziwiona tak samo jak ona.
Brunet usadawia mnie na swoich kolanach i przybliża twarz do mojej.
Wiem ,że chcę mnie pocałować ja to wiem.
Ale nic z tego luzerze.
Uderzam go w policzek i wstaję.
-Nie ze mną kolego!
-Jebana suka!
-Kto się przezywa tak sam nazywa!
-Zachowujesz się jak mala rozpuszczona gówniara! Jesteś niczego wartą kurwą!
Dałam mu kolejny raz w policzek.
Na co ten idiota zaczął mnie wyzywać.
Nie robiłam sobie nic z tego aż do momentu.
-Jesteś taka by zwrócić uwagę rodziców? Żałosne.
Nie wytrzymałam i rzuciłam się na niego.
Ciołek spadł z krzesła a ja na nim usiadłam i uderzyłam.
-Jeszcze jeden raz wspomnisz coś o mojej rodzinie zmienię twoje życie w piekło.!
Ja nie czepiam się twojego ojca pijaka.
Syczę do niego i wstaje.
Nikt ale to nikt nie ma prawa mówić o mojej rodzinie.
-Jebana snopka!
-Jebany łajdak.
Syczę wściekła i wychodzę z klasy.
Co on sobie myśli ? Że jest alfą i omegą ?
Chciałby !
Wpadam na bardzo przystojnego chłopaka.
Ma piękne miodowe oczy i postawioną grzywkę .
Jego włosy są kruczo czarne i ma kilkudniowy zarost.
Naprawdę jest przystojny.
-Hej. -patrzy na mnie.
-Cześć...
-Rady na dziś. Jedna to złość piękności szkodzi a druga to uważaj gdzie chodzisz ślicznotko.
Uśmiechnęłam się pod nosem i złość odrazu odeszła.
-Wybacz skarbie ale teraz mam nogę. Tak w ogóle jestem Zayn.
-Scarlett.
Miodo-oki puścił do mnie oczko.
-Do zobaczenia Scar.
Poszedł w swoją stronę a ja w swoją.
Przystojniak.
Wróciłam do klasy i usiadłam na samym końcu.
Do klasy wszedł gruby stary łysy profesorek.
Zaczął prowadzić lekcje ale ja w ogóle nie słuchałam.
Poprostu myślałam o Zaynie.
Kiedy lekcje się skończy odetchnęłam z ulgą, szkoła jest męcząca.
Idąc poczułam na ramieniu czyjąś dłoń i się odwróciłam.
Gdy go zobaczyłam serce mi stanęło.
W życiu się go nie spodziewałam tu.
O nie.


CDN...


__________________________________________________


Hej skarby.
przepraszam za tą długą nieobecność.
Co myślicie o tym rozdziale kochani?
Piszcie śmiało w komentarzach.
Kocham was 😚💖






















































































































































































sobota, 21 marca 2015

,,Nie podaruje Ci tego,,

Czytasz ? Skomentuj.
Za 6 komentarz next.
______________________________________
*Oczami Louis'a*
W końcu się poddałem i poszedłem do ławki za nimi .
Przyglądałem się brunetce z zaciekawieniem.
Jest ładna, naprawdę ładna.


Po krótkiej chwili przyszedł Harry.
-Czemu te laski siedzą na naszym miejscu.?-spytał.
-Bo tak. Hazz siadaj i bądź cicho proszę.
Brunet usiadł obok mnie i zaczął coś przeglądać w telefonie.


Po pięciu minutach później zaczęła się lekcja.
Nudziło mnie to co mówi profesor.
-To teraz pan Tomlinson powtórzy co powiedziałem.-odezwał się profesor Scott.
Kurde.
-No pan mówił o....o tym o czym mamy lekcję.
Scott popatrzył się na mnie wkurzony co mnie rozbawiło i prowadził lekcję dalej.
Nadal nie skupiałem się na całej lekcji literatury, siedziałem mażąc o przerwie.


Gdy zadzwonił wyczekiwany przeze mnie dzwonek na przerwę, spakowałem książki i wyszedłem.
Poszłam w kierunku mojej szafki , wpisałem szyfr i otworzyłem szafkę kładąc w niej książki.
Zamknąłem ją i ruszyłem w kierunku Hazzy i Zayna.
-Lou.-przywitał mnie mulat . Był ubrany w czarne spodnie krótką koszulkę z wężem i skurzaną czarną kurtkę.
-Siemka Zayn -przywitaliśmy się tą naszą kombinacją rąk i ramion.
Po wymienieniu kilku zdań poszliśmy za szkołę gdzie zazwyczaj chodziliśmy palić.
Na naszym murku siedziała Scarlett i ta jej psiapsiółka.
Kurna jak nazywa się ta druga?
-Chłopaki?-popatrzyłem na nich-Jak ona ma na imię? -popatrzałem na dziewczyny.
-Jedna to Scarlett druga to Jo.-Odezwał się Styles.
-Wiecie o nich coś więcej?-spytałem.
-Przyleciały z Ameryki . Konkretniej z New Jersey .-oznajmił Zayn.
Skinąłem głową i patrzyłem na dziewczyny.
Scarlett paliła a Jo siedziała i patrzyła na przyjaciółkę.
Obie są atrakcyjne oraz są wielką zagadką.
-Jej ojciec to Christian Grey słynny inwestor a matka to Juliet Grey projektantka mody.-dodał mulat.
-Rodzice Jo to Steward Dobrev lekarz a matka to Anna Dobrev znana pisarka.-powiedział loczek.
Patrzałem jeszcze przez chwilkę na nie ,aż w końcu odwróciłem głowę.
Gdy Zayn skończył palić weszliśmy do środka.
Zadzwonił dzwonek więc rozeszliśmy się do swoich klas.












Po skończonych lekcjach wsiadłem do auta i zacząłem wracać do domu.
Włączyłem na całą parę radio w którym leciało "I'm sexy and i know it" i zacząłem podśpiewywać.
Popatrzyłem na telefon i poczułem że w coś we mnie uderza.
KURWA!
Wyłączyłem samochód i wyszedłem z auta.
W samochodzie który przypieprzył we mnie siedziała.
Scarlett.
Wyszła z auta i podeszła do mnie.
-Ja....na...naprawdę nie chciałam...-Próbowała jakąś wytłumaczyć.
-Nie daruje Ci tego Kerr!-Wrzasnąłem na brunetkę, a ta wyglądała na rozbawioną.
-Co mi zrobisz? Uderzysz? -Zakpiła i założyła ręce na klatce piersiowej. Oparła się o swój samochód , który był bez rysy.
Mój natomiast miał wgnieciony troche tył.
-Będziesz płacić za naprawę! -powiedziałem mega wkurwiony.
Ta zołza zaśmiała się i weszła do swojego samochodu. Otworzyła szybę i wystawiła głowę.
-Czekam na rachunek.-Znów zaczęła suszyć zęby i odjechała.
Suka.
Wkurwiony wróciłem do domu i położyłem się w salonie.
Co za irytująca dziewczyna.
Widać że jest rozpuszczona , mała wredna rozpieszczona bogata suka.
Zmęczony wstałem i ruszyłem do kuchni by zorganizować sobie jakieś jedzenie.
Zrobiłem sobie lazanie.
Po zjedzeniu jej poszedłem pod prysznic.
Ubrałem tylko spodnie od piżamy w kratkę i wróciłem do salonu.
Położyłem się na kanapę, położyłem telefon na stolik i włączyłem jakiś film.
Przykryłem się kocem i oglądałem "Top Gear" . Powieki stawały mi się coraz cięższe i cięższe.
Zasnąłem.


CDN...


____________________________________________________


A więc mamy za sobą rozdział 2.
przepraszam że tak długo czekaliście ale naprawde nie miałam weny.
Ale ta da.
Im Back Bitch.
Przeczytałeś? Skomentuj. Każdy komentarz daje mi wenę. To naprawdę pomaga.
Kocham was -Mixi xX






















































































































































































































środa, 28 stycznia 2015

Obietnice są by je łamać ...

Czytasz ? To skomentuj .
________________________________________________________
*Oczami Louis'a*

Obudził mnie z rana , mój nieznośny budzik. 
Przetarłem oczy ręką i spojrzałem na budzik obok mnie.
6:30.
Jęknąłem z niechęci , odkryłem swoje ciało które było okryte miękką i ciepłą pierzyną.
Pozycję leżącą zmieniłem na siedzącą i z niechęcią wstałem z mojego łóżka .

Chciało mi się tak bardzo spać , wręcz słyszałem jak łóżko krzyczy "Chodź tu ! Jestem twoim przyjacielem. Nie odchodź ode mnie !"
Zacząłem iść do łazienki.
Idąc uderzyłem się małym palcem u nogi w drewniane drzwi.
-Auaa kurwa. -krzyknąłem i ruszyłem do łazienki.

Podszedłem do umywalki i popatrzyłem na siebie w lustro.
Wyglądam jak pieprzone 7 nieszczęść .
"Nie było tyle imprezować w niedziele" odezwało się moje sumienie.
Ugh,, zawsze się odzywa w nieprawidłowym momencie.
Umyłem twarz , następnie umyłem zęby i postawiłem swoją grzywkę .

Teraz mogę tak iść do szkoły.
Chwila...ja się jeszcze nie ubrałem.
Wyszedłem z łazienki i wszedłem do pokoju.
Ubrałem się w czarne rurki i czarną bluzkę, do tego czarne Vans'y .
Do tego okulary słoneczne i gotowe .

Z pokoju wszedłem do swojego przytulnego salonu i zabrałem stamtąd swój plecak.
Schowałem telefon i portfel do kieszeni wychodząc z salonu.
Wyszedłem z mojego apartamentu i ruszyłem na dół schodami.
Ruszyłem w stronę mojego czarnego BMW .
Kocham to auto.

Do szkoły jechałem jakieś 15 minut jak nie mniej.
Wszedłem do środka budynku i poszedłem do klasy.
Na moim miejscu siedziały dwie dziewczyny.
Nie powiem..ale gorące to one są.

            


Podszedłem do nich.
-Moje drogie panie. Te miejsca należą do mnie i mojego przyjaciela.
-Podpisane ? Nie . Wiec nie kompromituj się bardziej i spieprzaj .-odezwała się brunetka.
Nie ładnie..bardzo nie ładnie.
-Księżniczko widocznie jesteś nowa. Ale mi się nie podskakuje.


-To ty chyba jesteś na tyle głupi by mi podskakiwać.-warknęła.
No nie. Wkurwiła mnie .
-Scar chodź. -powiedziała do niej przyjaciółka.
Więc ta podskakująca zołza to Scarlett.
-Słyszałaś Scaruś ? Masz się przesiąść .

-Nie.-pisnęła ta obok.
Brunetka natomiast wściekła, wstała i zmierzyła mnie od góry do dołu.
-Kim ty do kurwy jesteś ,że tak się zwracasz do mnie ? Jeszcze raz tak mnie nazwiesz a już po tobie śmieciu jebany ! Więc rusz teraz swoje szanowne dupsko i usiądź gdzieś indziej !.
Scarlett , obiecałaś.

-Obietnice są by je łamać Jo. - warknęła i usiadła.


CDN...

_________________________________________________________________________
A więc pierwszy rozdział za nami. 
Mam nadzieję , że wam się podoba mimo to ze jest krotki.
Kocham was. 
Do następnego -Mixi xX
















Postacie

Nina Dobrev jako  Scarlett Grey.(główna bohaterka)



Selena Gomez jako Jo Dobrev (przyjaciółka Nelly)

Louis Tomlinson jako on sam.

Harry Styles jako on sam.


Zayn Malik jako on sam.


Niall Horan jako on sam.


Liam Payne jako on sam.



______________________________________________
Jeśli będą nowe osoby na pewno znajdziecie 
tu ich wygląd. -Mixi



















poniedziałek, 26 stycznia 2015

Hejcia , heloł , witajcie

Witam kochani na moim blogu.
Będzie on inny od wszystkich blogów. Zawsze jest tak ,że chlopacy są tymi złymi. U mnie będzie to zupełnie na odwrót.
Mam nadzieję ,że z przyjemnością będziecie go czytać i zapraszać znajomych na mój blog.
Kocham was -Mixi xX